Jako samozwańczy łowca muralowych skarbów, z aparatem przewieszonym przez ramię i szerokim uśmiechem na twarzy, wyruszyłem w kolejną artystyczną podróż. Tym razem mapa poprowadziła mnie nie tylko przez znajome zakamarki Bielska-Białej, ale i dalej, do Tychów, urokliwego Mikulova za południową granicą, oraz do industrialnej Ostrawy. I powiem Ci szczerze, muralowy instynkt mnie nie zawiódł!
Bielsko-Biała: Moje podwórko, moja galeria
W Bielsku-Białej, moim rodzinnym mieście, sztuka uliczna zmienia się jak w kalejdoskopie. Szare ściany w mgnieniu oka ożywają feerią barw, by za chwilę zniknąć za rusztowaniami lub pod nową elewacją. Na szczęście mam sokoli wzrok i udało mi się uchwycić kilka perełek, zanim na dobre przeszły do historii. Szczególnie okolice centrum kryje niespodzianki, między zabytkowymi kamienicami nagle wyrasta coś świeżego, zaskakującego. W tej kolekcji znajdziesz m.in. nowy mural przy ulicy Cieszyńskiej, który przeniesie Cię wprost do baśniowej krainy, oraz kilka surowych, industrialnych dzieł dla miłośników mocniejszych klimatów.
Tychy: Nie tylko piwem miasto stoi
Tychy, miasto kojarzone głównie z piwem, okazały się zaskakującym odkryciem na muralowej mapie. Klimat niektórych realizacji jest wręcz magiczny! Mural w pobliżu dworca, z nowoczesnym, bajkowym twistem, przypomina o historii transportu. Inne to eksplozje kolorowych tagów i wzorów niczym amazońska dżungla w sercu miasta. Galeria zdjęć powyżej tekstu poprowadzi Cię przez te skarby.
Mikulov: Muralowa niespodzianka za miedzą
Mikulov, malownicze czeskie miasteczko znane z piwa i knedlików, zaserwowało mi nieoczekiwaną ucztę dla oczu. Spacerując wąskimi uliczkami, natknąłem się na murale, które wyglądają jak współczesne interpretacje bajek o Kreciku. Graffiti, które zaskakująco dobrze komponuje się z otoczeniem blokowisk, tworzy klimat odmienny od polskiego, ale emanuje tą samą energią. Czescy artyści mają swoje własne historie do opowiedzenia, ale narzędzia i pasja są uniwersalne.
Ostrawa: Gdzie industrial spotyka street art
Ostrava to już zupełnie inna bajka. Potężne konstrukcje hutnicze i postindustrialny krajobraz stanowi idealne płótno dla sztuki ulicznej. Każdy mural jest tu nie tylko obrazem, ale manifestem. Wśród stalowych gigantów Dolnych Witkowic (Dolní Vítkovice) obrazy przyciągają wzrok jak magnes. Natura i sztuka próbują odzyskać przestrzeń, którą kiedyś zdominował przemysł. Kontrast kolorów z rdzawą czerwienią metalu i zaskakujące formy przypominają, że piękno można odnaleźć nawet w najbardziej surowym otoczeniu. Ta huta ma duszę!
Muralowa Mapa Europy: Dołącz do odkrywców!
Niezależnie od tego, czy jesteście w Bielsku, Tychach, Mikulovie czy Ostrawie, sztuka uliczna żyje, ewoluuje i zaskakuje. Murale pojawiają się i znikają, inspirując przechodniów. Mam nadzieję, że oglądając galerię, poczujesz się jak odkrywca, który znalazł coś wyjątkowego.
Jeśli znasz ciekawe miejsca z muralami lub wiesz, kto jest autorem sfotografowanych przeze mnie dzieł, podziel się tym w komentarzach! Wspólnie stworzymy najpełniejszą Muralową Mapę Europy. A jeśli masz chwilę, włóż wygodne buty i ruszaj na własne poszukiwania. Pamiętajcie o starym muralowym przysłowiu (które właśnie wymyśliłem): „Najlepszy mural to ten, który odkrywasz sam!”
Do zobaczenia na ulicach i w galerii zdjęć!